Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 19 marca 2015

"Eli" (pamięci tragicznie zmarłej kuzynki)

Kiedyś zabrzmiała życia piosenka:
Biciem pod sercem matki drugiego serca,
By płaczem wkrótce refren wypisać,
By tupaniem stóp kolejną zwrotkę zapisać.

Wtem bieg i skoki z radości chodzenia.
Potem nauka i serc pierwsze uniesienia.
Na koniec przerwana historia istnienia.
W obliczu wieczności to tylko- do widzenia.

Zaszeleści jeszcze pod domem pigwa,
Zakwitnie nieraz pnąca róża,
Chmurność nieba wzrok uspokoi,
Pomyślisz wtedy, że to jej dusza.

I zamyślony w samotnej żałobie,
Choć naokoło krewni podają rękę
Włączysz radio i wspomnisz,
Że puszczają jej ulubioną piosenkę,

Cóż po śmierci ukoi serce,
Kiedy nieutulony ból tam ściska?
Zasypcie żalu dół wspomnieniem,
Ono zawsze pała z daleka i z bliska.

Świat nieidealny, stworzony w ideale.
Bóg obmyślił wszystkie jego detale.
Niech każdy uczyni odrobinę refleksji,
By nie zmarnować tej gorzkiej życia lekcji.

Każda śmierć coś nam powiada:
Że życie celebrować wielce wypada.
By cieszyć się wszystkim naokoło,
A waśnie wysyłać poza to radosne koło.

I przeniosła się jej dusza tam,
Gdzie wzrok i wyobraźnia nie sięga,
Lecz pamiętaj, że pozostały tutaj
Wciąż jej przedmioty i kochane miejsca.

I tak ślicznie teraz patrzy z tego zdjęcia,
Kiedy wznosi ku nam swe oczęta.
Tak przejrzyste jak wiosenne łany,
Tak wygląda obraz życia zatrzymany.

Mogiła zabierze tylko i aż ciało,
Nie pogrzebie zaś jej duszy.
Nie zabierze nam wspomnienia,
Co kiedyś wszystkim łzy osuszy.

Czy zaśpiewają aniołowie,
Że nieśmiertelna dotknęła nas siła?
Kiedyś i my umrzemy, podczas,
Gdy dalej brzmieć będzie melodia żywa.

Czymże człowiek w teatrze życia?
Scenariusz nie do przewidzenia i odkrycia.
Rola każdego zawsze główna i istotna...
Tylko ile potrwa? Ile potrwa?