Łączna liczba wyświetleń

sobota, 24 października 2015

"Mali"

Kroczą za Tobą ciągle
Ludzi nieodważne cienie.
Plują za Tobą swój jad.
Takie ich marzenie.

Przed Tobą splunąć
Już nie mogą.
Odwagi im brak. 
Czują respekt i strach.

Gdy popatrzysz za siebie,
Znikną te cienie.
Pojawiają się błaznów maski
Lub zimne kamienie.



środa, 2 września 2015

"Wrzesień"

Ulic żyły niezapchane
Żadnym korkiem, żadnym wrzaskiem.
Rój gawronów i debilek
Nie wszczął kłótni
Nad niemrawym rankiem.

Chłodne noce ostrzegają drzewa,
By straciły swe dążności.
Żal patrzeć będzie na obce roślin nacje,
Jak mróz zniszczy ich patriotyczne obfitości.
Ot, coroczny los przywiezionych gości.

Słońce przechodzi znów menopauzę.
Szaleją w nim hormony.
Już nie świeci tyle, co dawniej.
Raz dzień mamy zimny,
A raz trafi się skwarem zwyciężony.

A może wrześniowi się zwyczajnie nie chce.
Nie przekonasz dziecka Północy.

czwartek, 19 marca 2015

"Eli" (pamięci tragicznie zmarłej kuzynki)

Kiedyś zabrzmiała życia piosenka:
Biciem pod sercem matki drugiego serca,
By płaczem wkrótce refren wypisać,
By tupaniem stóp kolejną zwrotkę zapisać.

Wtem bieg i skoki z radości chodzenia.
Potem nauka i serc pierwsze uniesienia.
Na koniec przerwana historia istnienia.
W obliczu wieczności to tylko- do widzenia.

Zaszeleści jeszcze pod domem pigwa,
Zakwitnie nieraz pnąca róża,
Chmurność nieba wzrok uspokoi,
Pomyślisz wtedy, że to jej dusza.

I zamyślony w samotnej żałobie,
Choć naokoło krewni podają rękę
Włączysz radio i wspomnisz,
Że puszczają jej ulubioną piosenkę,

Cóż po śmierci ukoi serce,
Kiedy nieutulony ból tam ściska?
Zasypcie żalu dół wspomnieniem,
Ono zawsze pała z daleka i z bliska.

Świat nieidealny, stworzony w ideale.
Bóg obmyślił wszystkie jego detale.
Niech każdy uczyni odrobinę refleksji,
By nie zmarnować tej gorzkiej życia lekcji.

Każda śmierć coś nam powiada:
Że życie celebrować wielce wypada.
By cieszyć się wszystkim naokoło,
A waśnie wysyłać poza to radosne koło.

I przeniosła się jej dusza tam,
Gdzie wzrok i wyobraźnia nie sięga,
Lecz pamiętaj, że pozostały tutaj
Wciąż jej przedmioty i kochane miejsca.

I tak ślicznie teraz patrzy z tego zdjęcia,
Kiedy wznosi ku nam swe oczęta.
Tak przejrzyste jak wiosenne łany,
Tak wygląda obraz życia zatrzymany.

Mogiła zabierze tylko i aż ciało,
Nie pogrzebie zaś jej duszy.
Nie zabierze nam wspomnienia,
Co kiedyś wszystkim łzy osuszy.

Czy zaśpiewają aniołowie,
Że nieśmiertelna dotknęła nas siła?
Kiedyś i my umrzemy, podczas,
Gdy dalej brzmieć będzie melodia żywa.

Czymże człowiek w teatrze życia?
Scenariusz nie do przewidzenia i odkrycia.
Rola każdego zawsze główna i istotna...
Tylko ile potrwa? Ile potrwa?



czwartek, 5 lutego 2015

"Czarny dom"

Tam nie dom, tam nie raj.
Gdzie mój dom? Ajajaj...

Przyleciał raz pewien starzec
Z kraju na glinianych nogach.
Wygnała go w młodości tam
Czerwona dzicz, czerwona moda.

Nie poznał raju swej młodości.
Dookoła istna degrengolada.
Zakwitł tu  kicz i szajs-
Ot, współczesnych sztuk parada.

A w głowie grała piosenka, 
Skrywana od lat pieczołowicie:
Tu mi dom, tu mi raj.
Domie mój, trwaj i trwaj...
Tu mi dom, tu mi raj.
Domie mój, trwaj i trwaj...

Naokoło niby szklane góry
Zadzierające żelbetonowe nosy.
Prawda taka jest, że dla Zachodu
To karły, marne kopie, nie kolosy.

Poniosła melodia tę wygnaną duszę
W miejsce, gdzie mózg mówił:
Tak mi tutaj dobrze.
Wcale nic nie muszę.

I grał nadal refren w starej głowie.
Prostotą swą ból cały powie:
Tu mi dom, tu mi raj.
Domie mój, trwaj i trwaj...
Tu mi dom, tu mi raj.
Domie mój, trwaj i trwaj...

Starcze ręce nabrały siły.
Krzaki przedarły, drzwi otworzyły.
Noc zatańczyła na nieboskłonie.
Księżyc oświetlił ścian nagich błonie.

Lecz, czy to ten dom,
Na którego myśl serce biło jak dzwon?
Czarne ściany, nie te tynki.
Zapach pleśni, już nie szynki.

Mocniej piosenka znów zaszumiała,
Choć wcale tego już nie chciała:
Tu mi dom, tu mi raj.
Domie mój, trwaj i trwaj...
Tu mi dom, tu mi raj.
Domie mój, trwaj i trwaj...

To nie był ten dawny dom-
Mityczny dwór wśród pól i łąk.
Nie zrozumiał starzec go od wejścia
I nie zagrzał już tu miejsca.

Poczerniały mu wspomnienia
Patrząc  w czarne kąty zapomnienia.
Czy to szczęście dla starego
Dotknąć coś zamruszałego?

Refren w głowie się odmienił
I w taką wersję przemienił:
Tu nie dom, tu był raj.
Domie mój, w głowie trwaj.
Tu nie dom, tu był raj.
Domie mój, w głowie trwaj.

Dla niektórych dom,
To jednak tylko żywi ludzie.
Wspomnienie za kawałkiem muru 
Zagnać się lubi nawet na odludzie. 

Czarne boli, białe leczy.