Łączna liczba wyświetleń

środa, 2 stycznia 2013

"2013"

Coś przeniknęło tę nową powłokę.
Czy to był stary czas
Z poprzedniego roku?
Może to kluje się coś nowe?

Nowy Rok nie przyniósł
Nic dobrego znowu,
Prócz rozburzonych fryzur,
Kaca, zaspania
I chudszego portfela.
Styczeń nie okazał się
Białą kartką, a jedynie
Gęsto zapisanym starym notesem
Z obszernym rachunkiem
Sumienia i dokonań.

Zabawa sylwestrowa
Nie okazała się prawdziwa,
Bo była tak zaplanowana,
Tak wyczekana, że zabrakło
Głowy na czystą, wolną radość.
Przykre, że ktoś narzucił nam,
Że to jest nowy okres,
Że musimy się przejmować.

Może chcemy kontynuować stary
Albo wcześniej zacząć nowy?
Czemu my zawsze bierzemy
Niektóre rzeczy tak
Bardzo dosłownie,
Tak bardzo na serio?
Czemu coraz rzadziej
Pojawia się zdrowa spontaniczność?
Cieszy nas przecie najwięcej,
Co wydarzyło się z miłego przypadku.

A mnie się udało dobrze bawić
I myśleć tylko pozytywnie.
Wstałem całkiem uśmiechnięty
Bez jakiegoś bagażu...,
Aż tu nagle horoskop mi pisze,
Że ja -chudy- mam się odchudzić,
Zacząć leczyć się na moje -zdrowe- serce
A na dodatek się nie zakochiwać.
I choć nie wierzę- myśl ta będzie
W mózgu mym przez rok spoczywać.

Ach, żeby ludzie traktowali
Umownie płynący czas...
Byliby tyle młodsi, bogatsi i zdrowsi.
Tyle jest spraw-sierot,
Wymagających umysłu troski.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz