Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 27 listopada 2012

"Chusteczkowe ptaki"

Usiadła na kamiennej ławce
Cała zapłakana.
Wraca tu co tydzień,
Czasem bardzo skonana.
Źle się jej żyje wśród
Żywych, kiedy on w mogile.
Uśmiecha się jedynie
Do zdjęcia przyklejonego
Na pomnika bryle.
Niebo szare naokoło,
Drzewa już bezlistne,
Na śnieg jeszcze za ciepło...
W powietrzu fruwają
Za to białe papierowe ptaki
Z wypłakanych chusteczek.
Wiatr porwał je na wysokie
Drzewa, na niskie krzewy,
Na długie żywopłoty.
Trzyma dalej wdowa swoje
Żałobne ptaszyska.
Inne ptaki już dawno
Odleciały na zimowiska.
Żałobne powinny już dawno
Odlecieć i wrócić za rok
Jedynie na dzień lub dwa.

Pamięć jest komfortem,
Nie może być więzieniem...

sobota, 24 listopada 2012

"Lada dzień spełnić się może sen"

Miałem sen, że nie było
Dla ptaków nieba,
A liść przyszłości świata
Zżółknął jesiennie.
Miałem sen, że straciłem
Węch i smak z własnej woli.
Miałem sen, że nic nie
Mogłem już sam zrobić
W zgodzie z umysłem.
Lecz, niech nie przyjdzie
Ten straszny czas,
Choć dla prawych tego świata
Taki się zanosi.
Jeszcze można walczyć,
Jeszcze można wyczyścić
Tę stajnię Augiasza,
Ze wszystkich żon
Zrobić Penelopy,
Dać kres pyrrusowym zwycięstwom,
Dać pożyć przyzwoitości.

Lada dzień spełnić się może
Ten straszny sen.
Lada dzień sen może się okazać
Tylko głupim proroctwem.

czwartek, 15 listopada 2012

"Aniele usta"

W tym głębokim
I lekkim niebie-
Widzę usta aniele,
Usta spragnione
Mnie i Ciebie...,
By Nas zarazić,
Miłością obdarzyć,
Zapomnieć o smutku,
Sproszkować zużyte łzy.

Pogrąży nas jeszcze
Miła melodia życia.
Utuli puchem uśmiechu,
Zagłuszy nim wszelki żal.

Usta aniele są nieme,
Ale jeśli chcesz,
Możesz je usłyszeć
Swoją duszą.