Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 21 października 2012

"A niech leje"

A niech leje z nieba
Ta przeźroczysta ciecz.
Niech oczyści moją
Poszarzałą duszę.

A niech się leje z nieba
Ta przeźroczysta ciecz.
Niech uraduje najmłodszych
Skaczących niesfornie w kałuże.

Niech popada na pomniki
Pobrudzone przez gołębie.
Niech podleje ostatnie
Dalie i astry, nim tknie je mróz.

A niech leje z nieba
Ta przeźroczysta ciecz
I uczyni z latarniami
Teatr świateł na kamiennym bruku.

Niech z wiatrem porwie
Ostatnie lipowe tancerki:
Byle jak najdalej,
Byle do jakiejś dziczy.

A niech leje z nieba
Ta przeźroczysta ciecz
I udowodni suchym radosnym,
Czym mokra radość jest.

A niech leje z nieba,
Niech popada cudowny deszcz.
Niby to zwykłe H2O,
A cała magia w nim jest.

Niech leje, choć jest jesiennie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz