Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 19 marca 2012

"Mała podróż"

Wpadam, teraz w marcu, w głąb tamtego lata,
Wypluwając całe remedium na tęsknotę.
Wpadam teraz w głąb tamtego lata
I usiądę gdzieś sobie-
Powspominam jego życie...

Popłaczę, wypiję węgierskie wino,
Będę patrzył w gwiazdy
I czekał na te spadające.
Ach..., w lecie widywałem ze 3 każdej nocy...

Tamtego lata było tak cudownie,
Tyle nadziei naokoło.
Choć się coś nie spełniło,
To świat swoim urokiem w rozkwicie zachwycał.
Spadło tyle gwiazd, tyle życzeń za nimi...,
To nic, że żadne niespełnione.


Tamtego lata wiał ciepły wiatr.
Szliśmy razem chłodną drogą.
Morze posrebrzonych księżycową poświatą trzcin
Rozstępywało się przed nami ukazując dalszą drogę.
W jednym uchu słuchawka i Valdteufel,
W drugim głosy nocnego świata.
Tam sowa, gdzieś pies szczeka, samochód nadieżdża.

Noc i lato to naprawdę udani kochankowie!
Oby się nigdy nie kłócili i dawali
Swoje 100% miłości w obrazie świata
Tak, jak rok temu.
Większej sielanki w ich związku nie pamiętam.

Wpadam teraz w głąb tamtego lata.
Oj, posiedzę sobie!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz