Łączna liczba wyświetleń

sobota, 17 marca 2012

"Poranne oczy"

Patrzyły na mnie oczyma
Kropel rosy poranne chwile
Zawarte we wszystkim,
Co żyje i nie żyje.
Patrzyły kwiaty
I zielone źdźbła traw.
Patrzyły szyby i szare kamienie.
Nawet blacha na dachach
I w drzwiach trzpienie.

-9 rano-

Wszystko usnęło.
Słońce zabrało im oczy,
By oddać je następnego
Przedświtu, a może dopiero pojutrze.

W tych wodnych oczach
Ja byłem odbity.
Przez te oczy kwiat trawę zobaczył,
A kamień ujrzał wreście swoją
Kuzynkę- szybę w oknie.
Dach zobaczył niebo.

Ach, jak dobrze mieć oczy
Na wyłączność, niepożyczone,
Takie tylko dla siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz