Łączna liczba wyświetleń

środa, 11 kwietnia 2012

"Klimatyczne swatanie"

 Jestem Wiosna, a Ty Zima.
Czy czas to przetrzyma?

Zakochałaś się we mnie Zimo.
Tyle nas dzieli:
Temperatura, kolory, inne słońce.
Choć jesteś o krok w tył,
To bliżej mi dwa kroki do Jesieni.
Ulegałaś dla nas. Nie sypałaś śniegiem,
Nie straszyłaś mrozami.
Zwlekałaś jak najdłużej, by pokazać siebie.
Bawiliśmy się we mnie.
To był najpiękniejszy okres.
Później była  zabawa w Jesień,
Ale i ona minęła.
Tak chciałem się cieszyć czerwienią liści
I owoców jarzębiny.
Mówią, że Jesień jest najpiękniejsza,
Bo najbardziej się ją docenia.
Na końcu przypomniałaś sobie o Lecie-
Dałaś tylko jeden dzień jego temperaturę.

Tak szybko minęły trzy pory,
A wciąż jestem młody.
Doczekałem się- dałaś wreszcie
Swój śnieg, pod którym śmierć
Przychodzi niezwykle cicho.
Tak łatwo usnąć w zimnie na zawsze.
Za młody jestem na umieranie,
Ale w porę wygrzebałem się
Spod Twojej bielusieńkiej zaspy.
Poszukam teraz innej pory roku
Wreszcie będę miał czas
Na zabawę w Lato i Jesień.
A może starczy jeszcze czasu,
Bym nasycił się swoim urokiem.

Ciepło do ciepła. Zimno do zimna.
Lato najlepiej do Lata.
Wiosna do Wiosny.
Jesień do Jesieni.
Zima do Zimy.
Nie kuś się na sprzeczne odczucia,
Na za szybki bieg, by nie ominąć
Czasu na każdą porę roku,
Na każdą porę życia.
Jak mezalianse, to tylko te ciepłe.
Los sprawił, że Zima jest samotna
W swojej chłodności.
Może ma przez to prościej...

Jestem Wiosna, a Ty Zima.
Czas tego nie przetrzymał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz