Łączna liczba wyświetleń

środa, 4 stycznia 2012

"Wrogom"

Gdzieś w twym dzieciństwie
Róża wyrosła
I ostrym cierniem
Wrosła w twe ciało.
Z roku na rok
Coraz bardziej oplata
I kłuje, i kłuje,
A krew nie leci,
Nawet nie próbuje.

Bo ty nie żyjesz ,
Krwi człowieczej
Nie masz w sobie.
Cierniem się tylko oplatasz...
I podwiązujesz słabe,
Niewinne pędy,
By się wspięły na ciebie...

Zamkniesz się w swojej altanie.
Ciebie nie będzie,
A kiedy umrzesz,
Nikt nie doceni,
Że byłeś,
Że byłaś.
Każdy będzie tylko pamiętał
Ciernie róży.

O różę się dba z zewnątrz,
Bo chorowita, kapryśna,
Kwitnąć sama pięknie nie może.
Ty nie wydałeś kwiatu.
Ty też nie wydałaś.
Ciernie, tylko same ciernie wspomagałaś.

Nie byłeś w tym życiu...
Ty też nie byłaś...
- Ja  stałem obok, ja byłem.
Hodowałem inne kwiatki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz