Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 20 grudnia 2011

"Za firanką, której dawno nie ma"

Za firanką w domku na granicy
Stara baba siedzi i po kątach krzyczy.
Krzyczy ona, że na jednej ziemi zrodzona,
A dziś w jednej izbie Ukraina,
W drugiej Polska, kot i ona.

Sama została, bo dzieci
Na Śląsku osadzone,
A rodzice w mogiłach
Po drugiej granicy stronie.
Naokoło domku tylko las,
Nikt tu prócz niej nie mieszka.
Tu tylko ją nostalgia trzyma,
Jak muchę pajęcza sieć.
Pierwsza firanka, ta po naszej stronie-
Czysta i biała, a po drugiej-
Pożółknięta, bo nie prana,
Bo nikt nie zdążył ...

Stara baba czeka teraz, by firankę drugą uprać,
Kiedy z obu stron jedna Polska będzie.

Minęła noc...

Brzęczący budzik!
Śniadanie!
Toaleta!
Stukot do drzwi!


Stara baba przed chwilą umarła
Tęsknotą na jakiś czas,
Bo przyjaciółka z dawnego sąsiedztwa
W jej progi zawitała,
Która pokochała Wrocław.
Jej duch wreszcie wrócił
Ze wschodnich wojaży do ciała.
Przynajmniej na tę chwilę,
Przynajmniej na to spotkanie.
A firanka jak brudna,
Tak brudna została.
I choć baby duch tam, do domu,
Jeszcze wróci, bo żaden gość
Raczej nie przychodzi
Do kogoś na stałe,
To firanki nikt już nie upierze.
W myśli jej duszy jedna zawsze będzie
Biała, a druga brudna.
Będzie i kot, będą izby.

Tego domu już nie ma ze 30 lat.
Nie ma żadnej firanki.
Tylko szczęśliwe duchy
Już zmarłych ciał czekających
Na przedostatnią, jeszcze żywą,
Członkinię tamtego świata.


Kiedyś  baba umrze-
Umrze jej tęsknota i niepogodzenie.
Będzie tam, gdzie prawie zawsze żyła
Ciałem, a póżniej myślą i snem duszy.
Będzie wreszcie tak prawdziwie,
Nie sama, wyczekując spokojnie
Dawnej sąsiadki, która
Ją właśnie odwiedza,
I która być może będzie
Odwiedzała stary świat,
O którym zdążyła zapomnieć.


Zawał!
Padła.
Zawał!
Druga padła.
Nikt nie ratuje
Na szczęście ich dusz.
Nikt już nie będzie
Na nikogo czekał.
Odeszły razem
Pociągając sznureczek
Od tęsknoty ich potomnych.

Cały fenomen ludzkości!

Tęsknota za zmarłym
Buduje największe
Spoiwo między młodszym
A starszym pokoleniem.
I dlatego pamiętamy,
Czujemy zobowiązanie,
Dlatego jesteśmy właśnie ludźmi...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz