Łączna liczba wyświetleń

piątek, 11 grudnia 2009

"Herbata"

Historii smak dziś odkryty...
Esencja kapie mozolnie do wody...
Niknie wypita...
Wciąż dorzucasz nowe fusy.
Czasem one na wierzch wypływają.
Rozwijają się pokazując
Skarb chińskiej rodzicielki.

Spadają.

Podświadomości czeluście coś zapamiętają...
Podświadomości czeluście zapominają...
Bez fusów- dziejów Twoich przodków
Historia, jak esencja- zniknie wypita...

 -Herbaty?
Niby pijesz ją co dzień,
A nic o niej nie wiesz.
Nie wiesz nic o sobie,
Nie wiesz nic o krewnych...

czwartek, 15 października 2009

"Pandemia"

Zachorowanie na miłość:
Dziś mą przygodą- już na wieki,
Ofiarą każdy paść może...
Choroba miłosna-
Pandemią od wieków.
Wyleczyć się jej nie da.
Walka farmaceutyczna bez skutku,
Psycholog w tej bitwie- wrogiem,
A rodzina przeciwna- trucizną.

Choroba postępuje...,
Coraz bardziej obezwładnia.
Zachorowanie na miłość
Łączy pokolenia niewidzialnym
Kanałem odczuć.
Miłość niszczona:
Odrasta czesto bujniej,
Jak skoszona łąka.
Zachorowanie na miłość
Nie przemija, jak Bóg
Tkwiący w wyższej sferze...

czwartek, 2 kwietnia 2009

"Mężczyźni"

Księżyc świeci-
W jej oczach blask.
W sercu wkład kominkowy
Zapchany sadzą wątpliwości
 Zrodzonych przez ziemskich Adamów-
Wrogów i przyjaciół Ew...
Ogień się ledwo tli w tym kominku...
Mija czas,
Ogień gaśnie.
W ciele chłód rozpaczy...
Przychodzi właściwy Adam...
W kominku Ewy znów
Tańczy wielki ogień.
A wszystko przez Adamów...


"O M(m)iłościach"

Gdzieś nad ziemią,
Ponad chmurą,
Jednocześnie między nami,
Jest sobie miłość:
Wytwór Boga i szatana.
Jak człowiek różna jest:
Raz zła, a raz dobra.
Raz ją złapiesz i zatrzymasz.
Raz Ci los ją zabierze,
Potem odda...,
Lecz za późno
I sumienie nie wytrzyma....
Choć nie kochasz,
To udajesz,
By namiastkę jej zatrzymać.
Tak tradycja pn. "życie" nakazuje
I każdy się z niej
W jakiś sposób wywiązuje...,
Bo choć w połowie
Dla rozkoszy z niej się korzysta,
Miłością się zwie i tak,
Gdyż 50 jej procent
Nie jest tworem zła.

Gdzieś, kiedyś
W Niebiańskiej wieczności
Bez udziału piekła,
Poznasz w pełni,
Czym jest Miłość-
Ta Największa, miła duszy,
Bez złych (-)ości,
Tworzących ziemnskie miłości...

środa, 1 kwietnia 2009

"Miłość wodą"

Miłość, jak krwawa rzeka-
Płynie wśród ludzkich serc.
Erozją boczną je uszkadza,
Wtedy właśnie się naradza...

Miłość, jak kropla deszczu,
Spadnie tam, gdzie chce...
Chmury swojej też raczej
Nie wybiera.

Miłość, jak kałuża,
A człowiek dzieckiem,
Które w nią wdepnie,
Lub jak ktoś
Go do niej wepchnie.

Miłość, jak morze
Z głębią uczucia szczególnego
I wielorybem, który połknie rybę,
Nie zważając na ości.
Czy to ma w ogóle jakieś
Znaczenie dla wieloryba?

Miłość jest wodą
Pod różnymi postaciami.
Miłość krąży bardzo
Chętnie pomiędzy nami.

niedziela, 8 lutego 2009

"Szumią chamaedory"

Szumią w Amazonii chamaedory.
Szumią chamaedory.

A me serce krwawi,
Choć krew zeń nie tryska.

Szumią w Amazonii chamaedory.
Szumią chamaedory.

A me oczy ślepną,
Choć okularów nie trzeba jeszcze...

Szumią w Amazonii chamaedory.
Szumią chamaedory.

A ja szukam rozrzewniony
Tej jedynej,
Tej wybranej...

Szumią w Amazonii chamaedory.
Szumią chamaedory

A miłość ma ją już znalazła,
Gdzieś na świecie
Mej podświadomości,
Lecz oczy nie ujrzały...

Szumią w Amazonii chamaedory.
Szumią chamaedory.

A w mej głowie rosną
Teraz róże na bukiet...

Amazonia znika...
Miłość rozkwita.

Dziś kupiłem chamaedory.
Uchylę okno,
Niech wiatr je porusza.

Dziś szumią w Polsce chamaedory.
Szumią chamaedory.